W jakich sytuacjach członkowie zarządu spłacają długi spółki z własnej kieszeni, a kiedy idą do więzienia?

Agnieszka Klodnicka 2.09.2016

Odpowiedzialność członków zarządu w sprawie długów spółek
Wśród wielu przedsiębiorców istnieje przekonanie, że osoba fizyczna prowadząca działalność gospodarczą jest odpowiedzialna za zobowiązania swojej firmy całym swoim majątkiem, za to ze spółkami jest inaczej – wierzyciele mogą domagać się tylko tyle, ile spółka posiada. Jeśli prezes jest milionerem, a spółka bankrutem, to wierzyciele odzyskają niewiele. Stąd przekonanie, że w razie niepowodzenia przedsięwzięcia spółka jest lepsza niż działalność gospodarcza. Takie myślenie nie jest poparte przepisami prawa. Mało tego, członek zarządu może spłacać długi spółki z własnego majątku a do tego trafić jeszcze na rok do więzienia.
Jesteś udziałowcem, prezesem, członkiem zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub spółki akcyjnej? Sprawdź, kiedy za niepowodzenia zapłacisz z własnej kieszeni.
Najpierw pierwszy etap: do momentu uzyskania wpisu w rejestrze przedsiębiorców, odpowiedzialność za długi solidarnie ponoszą spółka wraz z osobami działającymi w jej imieniu, czyli zarządem. Ta solidarność dotyczy również akcjonariuszy i wspólników, którzy odpowiadają do wysokości wkładu, którego jeszcze nie wnieśli.
Wiele się zmienia, gdy spółka ma już wpis. Zasadniczo, od tego momentu to spółka „sama” odpowiada za swoje zobowiązania. Są one zabezpieczone majątkiem spółki, kapitałem zakładowym i prawidłowo prowadzoną gospodarką finansową. Jednak jest pewne bardzo zasadnicze „ale”. Odpowiadać – nawet w sposób bardzo poważny – mogą również personalnie członkowie zarządu.
Przepis, który do dziś zaskakuje niektórych przedsiębiorców, istnieje w Kodeksie spółek handlowym niemal bez zmian od 1934 roku, tj. od czasów Kodeksu Handlowego. Dotyczy on zarządów spółek z ograniczona odpowiedzialnością.

Kiedy zarząd płaci z własnej kieszeni?

Członkowie zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ponoszą odpowiedzialność w sytuacji niewypłacalności spółki z o.o. Artykuł 299 ustęp 1 Kodeksu spółek handlowych mówi, że jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. W KSH nie ma analogicznego przepisu dotyczącego spółki akcyjnej.
Przez bezskuteczność egzekucji należy rozumieć nie tylko zakończenie postępowania komorniczego, ale już same okoliczności wskazujące na brak majątku spółki do zaspokojenia jej wierzycieli. Może to być nawet postanowienie o umorzeniu postępowania lub egzekucja administracyjna. Podobnie jest, jeśli spółka nie ma wystarczającego majątku na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego a także niewyjawienie jej majątku. Zatem bezskuteczność jest oceniana jako niemalże każda okoliczność, która wykaże brak majątku spółki na spłatę zobowiązania.

Kto z zarządu odpowiada?

Wszyscy członkowie zarządu odpowiadają solidarnie. Nie tylko ci, którzy zaciągnęli zobowiązanie, ale także ich następcy, którzy zostali powołani w czasie istnienia zobowiązania.
J2ak uniknąć odpowiedzialności?
W skrócie można powiedzieć, że zarząd lub poszczególni jego członkowie nie poniosą odpowiedzialności, jeśli postępowali właściwie i nie zrobili nic, co mogłoby utrudnić wierzycielom odzyskanie środków.
Dlatego są zwolnieni z odpowiedzialności, jeśli:
we właściwym czasie zgłosili wniosek o ogłoszenie upadłości lub wszczęli postępowanie układowe,
niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego nastąpiło nie z winy członka zarządu,
pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewszczęcie postępowania układowego wierzyciel nie poniósł szkody,
kiedy jest właściwy czas do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości lub wszczęcia postępowania układowego.
Kodeks jednak nie definiuje określenia, jaki to jest ten właściwy czas na złożenie wniosku. Po prostu ma być właściwy. Bardziej pomocny jest zapis artykułu 233, który zobowiązuje zarząd do niezwłocznego zwołania zgromadzenia wspólników w przypadku, gdy bilans sporządzony przez zarząd wykaże stratę przewyższająca sumę kapitałów zapasowego i rezerwowego oraz połowę kapitału zakładowego.
Ten przepis wskazuje zarządowi sposób postępowania w razie, gdy zaistnieją okoliczności, co do których należy podejmować decyzje, także te dotyczące konieczności złożenia wniosku o upadłość. Wskazuje, że winny być podejmowane szybko.
Kolejny przepisem, który zobowiązuje zarząd do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości i wskazuje jednocześnie termin, w jakim to powinno nastąpić, jest artykuł 21 Prawa upadłościowego. Ustęp 1 mówi, że powinno to nastąpić nie później niż w terminie trzydziestu dni od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Przepis ten określa zarazem termin oraz chwilę, od której należy go policzyć. Jest to moment, w którym wystąpiła podstawa do jego zgłoszenia. Taką podstawą jest istnienie zobowiązania, które może uszczuplić majątek spółki tak bardzo, że stanie się ona niespłacalna.

Kiedy zarząd szkodzi, a kiedy nie?

Członkowie zarządu ponoszą odpowiedzialność za szkodę wyrządzoną wskutek niezłożenia wniosku w terminie 30 dni, chyba że nie ponoszą za to winy. Od odpowiedzialności zwalnia ich:
– jeśli wykażą, że w terminie 30 dni otwarto postępowanie restrukturyzacyjne,
– zostanie zatwierdzony układ w postępowaniu o zatwierdzenie układu,
niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło w czasie, gdy prowadzona była egzekucja przez zarząd przymusowy albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa, jeżeli obowiązek złożenia wniosku powstał w czasie prowadzenia egzekucji.
Wysokość szkody również jest określona. Szkoda obejmuje wysokość niezaspokojonej wierzytelności wierzyciela wobec dłużnika. Zatem jeśli spółka jest winna wierzycielowi np. 100 tys. zł, ten odzyskał połowę kwoty, a reszty nie może, to szkoda wynosi 50 tys. zł i jeśli członkowie zarządu nie dopełnili w terminie wszystkich swoich obowiązków, to solidarnie powinni te 50 tys. zł oddać wierzycielowi. Gdy zarząd jest dwuosobowy, to każdy z członków powinien oddać po 25 tys. zł z własnego majątku.

A co z podatkami?

O ile sprawa zobowiązań wobec kontrahentów jest już jasna, to pozostaje jeszcze kwestia niezapłaconych podatków. A z fiskusem nie ma żartów. Na członków zarządu czyhają jeszcze przepisy Ordynacji podatkowej.
Artykuł 116 tej ustawy jasno mówi o tym, że członkowie zarządu odpowiadają całym swoim majątkiem i solidarnie za zobowiązania podatkowe spółki, jeżeli egzekucja z majątku spółki okazała się w całości lub w części bezskuteczna.
Do regulacji tej odsyła także artykuł 31 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Członkowie Zarządu ponoszą osobistą odpowiedzialność za roszczenia pracowników w razie niewypłacalności pracodawcy.
Za co zatem mogą zapłacić z własnego majątku członkowie zarządu:
– za zaległości podatkowe (których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez nich obowiązków członka zarządu oraz powstałe w czasie pełnienia funkcji członka zarządu) i są to podatki niezapłacone w terminie płatności, niezapłacone w terminie płatności zaliczki na podatek, należności z tytułu podatków, zaliczek na podatek oraz podatków niewpłaconych w terminie przez płatnika lub inkasenta;
– zaległości podatkowe określone w art. 52 Ordynacji podatkowej, a więc nadpłaty, jeżeli w zeznaniu lub deklaracji, o których mowa w artykule 73 paragraf 2 Ordynacji podatkowej została wykazana nienależnie lub w wysokości zawyżonej, a organ podatkowy dokonał jej zwrotu lub zaliczenia na poczet zaległości podatkowych bądź bieżących lub przyszłych zobowiązań podatkowych; zwrot podatku, jeżeli podatnik otrzymał go nienależnie lub w wysokości zawyżonej lub został on zaliczony na poczet zaległości podatkowej albo bieżących lub przyszłych zobowiązań podatkowych, chyba że podatnik wykaże, że nie nastąpiło to z jego winy; wynagrodzenie płatników lub inkasentów pobrane nienależnie lub w wysokości zawyżonej; oprocentowanie nienależnej nadpłaty bądź zwrotu podatku zwrócone lub zliczone na poczet zaległych, bieżących lub przyszłych zobowiązań podatkowych.
Z odpowiedzialności tej, podobnie jak w poprzednio opisywanych przepisach, członek zarządu – w tym przypadku sp. z o.o. oraz SA jak spółek w organizacji (czyli przed wpisem spółki do rejestru przedsiębiorców) może się uwolnić poprzez wykazanie że:
– we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości,
– w tym czasie zostało wszczęte postępowanie restrukturyzacyjne,
– zatwierdzono układ,
– niezgłoszenie wniosku o upadłość nastąpiło nie z winy członka zarządu,
– nie wskazuje mienia spółki, z którego egzekucja umożliwi zaspokojenie zaległości podatkowych spółki w znacznej części.
Pozostałe przesłanki odpowiedzialności zostały sformułowane niemal identycznie jak w opisanych wcześniej przepisach. Dodatkowo przepis artykułu 116 paragraf 4 wskazuje, że odpowiedzialnymi są także byli członkowie zarządu.

Nie tylko pieniądze, ale i więzienie

Każdy, kto pełni funkcję członka zarządu w spółce kapitałowej, ponosi odpowiedzialność za niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości, pomimo że w świetle przepisów powinien to zrobić. Sprawa jest poważna, bo za zaniechanie grozi grzywna a nawet rok spędzony za kratkami.