Komu nie trzeba wypłacać 8,50 euro za godzinę?

temida_pl 12.01.2015

Po publikacji stanowiska Federalnego Ministerstwa Finansów jest więcej pytań niż odpowiedzi. Brak wiążących interpretacji od władz niemieckich uniemożliwia, nawet chętnym, dostosowanie się do nowych wymogów. Zaczyna się więc poszukiwanie nowych rozwiązań i koncepcji. Czy rozwiązaniem może być samozatrudnienie?
Poza dyskusją, na temat zasadności nałożenia na polskich przewoźników obowiązku wypłacania niemieckiej płacy minimalnej, pozostaje jedna grupa kierowców – tych którzy nie posiadają statusu „pracownika” czyli tzw. samozatrudnionych. Tutaj jednak uwaga – nie każdy kierowca z zarejestrowaną działalnością gospodarczą, będzie potraktowany jako samo zatrudniony przez niemiecką Administrację Celną. Zgodnie z informacją od Administracji Celnej Niemiec przekazaną do ZMPD w dniu 9.01.2015 r. „samozatrudnienie istnieje wtedy, jeśli dana osoba swoją pracę wykonuje niezależnie, co oznacza, że przyjmuje zamówienia na transport od różnych klientów (nie więcej niż 5/6 dochodu pochodzi od jednego klienta), a w zamówieniu transportowym określone jest tylko miejsce i termin dostarczenia ładunku. O wszystkich innych zagadnieniach związanych z danym transportem, jak na przykład o trasie przejazdu, decyduje kierowca samozatrudniony. Dodatkowo kierowca samozatrudniony prowadzi własny pojazd, a nie pojazd swoich klientów. Dodatkowo, kierowca samozatrudniony powinien otrzymywać zapłatę za wykonanie danego zlecenia, a nie za godzinę pracy.” 1
Takie dookreślenie samozatrudnienia ma przede wszystkim na celu wykluczenie sytuacji, w których kierowca świadczy usługi na rzecz jednego zleceniodawcy, ale zamiast zatrudnienia pozostaje w ramach umowy współpracy na własnej działalności gospodarczej. Takie działanie władze niemieckie traktują jako „fikcyjne samo zatrudnienie”, a kierowcę jako pracownika zleceniodawcy, któremu będą przysługiwać uprawnienia z MiLoG (ustawy o płacy minimalnej).
1 Źródło: www.branza.zmpd.pl